piątek, 16 listopada 2007

Noc...

3 komentarze:

kami pisze...

moze na wszelki wypadek zacznij sie z nimi jednak oswajac. strach oswojony nie jest już strachem.

Anonimowy pisze...

hm noc.. taa kiedy umysł śpi, budzą się demony.. coś w tym jest, skądś to znam! ;P
Hm, a może zamiast oczu otwórz umysł? podobnoż twardy racjinalizm burzy wszystko (łacznie z uczuciami, emocjami)

Magdalena pisze...

Nadzieje, spełnienia, oczekiwania zawsze znajdują ujście w snach.
Każdy się czegoś boi, a jak wiadomo w nocy zawsze zaczynają się koszmary.
Może dlatego że ludzie przeważnie umierają nocą?......i choćby nie wiem kto przy nich był każdy umiera w samotności…:(( (Tak sobie smutno dziś myślę)