niedziela, 18 listopada 2007

Szklana pułapka ...

5 komentarze:

Anonimowy pisze...

i jak zwykle muszę się dłuższą chwilę zastanowić, zanim zrozumiem o co chodzi.. hm, w każdym razie rysunek jak najbardziej ciekawy ;D
>>m.n

Anonimowy pisze...

hm.. tak się zastanawiam na czym polega ten paradoks, że nazwijmy to jeden osobnik odczytuje nałozenie na siebie "szklanej pułapki" jako wyrazu miłości(?) podczas gdy dla tej drugiej strony wcale to nie ma takiego wymiaru/znaczenia.. Czy ktoś stanie się tu przez to winny?..

Magdalena pisze...

To przykre że tak bardzo się nie rozumiemy.... może dlatego, że nie słuchamy siebie nawzajem?
PS. Bardzo fajne rysuneczki:)))

kami pisze...

zajeb... rysunek! idealna puenta dla popapranego zycia tzw. uczuciowego wieeeelu znajomych mi osób. keep creating my friend!:)

Jeja pisze...

Czerpałeś inspirację z Małego Księsia?